Ważne

Morawiecki: Sytuacja jest groźna. Ropa o 1/3 tańsza

“Sytuacja związana z epidemią koronawirusa na świecie jest postrzegana przez banki centralne jako groźna” – powiedział premier Mateusz Morawiecki komentując wpływ epidemii koronawirusa na światową gospodarkę – i dodawał: “Rezerwa Federalna i Amerykański Bank Centralny mówią o koronawirusie i mówią jasno i otwarcie, że będą miały na uwadze sytuację gospodarczą w przypadku rozprzestrzeniania się koronawirusa. W Stanach Zjednoczonych mamy już koronawirusa w 32, 33 stanach.” Dodał, że rozwój epidemii koronawirusa “niestety dotknie gospodarkę”.

“Ja mam tylko głęboką nadzieję i robimy wszystko, żeby tak było, żeby to było w okresie przejściowym, jak najbardziej krótkim, aby po tym małym zawahaniu w kilku sektorach, mam nadzieję że w kilku, kilkunastu, a nie w całej gospodarce, żeby nastąpiło odbicie gospodarcze. W tym względzie jestem umiarkowanym optymistą, aczkolwiek musimy być również realistami, bo widzimy że następuje zakłócenie dostaw w globalnych łańcuchach produkcyjnych, przemysłowych… Prowadzę rozmowy z przemysłowcami, przedsiębiorcami którzy proszą o specjalne działania, które będą umożliwione w ślad za uchwaloną przez nasz parlament specustawą” (ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19).

Dziś wkrótce po rozpoczęciu sesji na Wall Street spadki notowań akcji były tak duże, że władze giełdy wstrzymały handel. Mocny zjazd na giełdach od rana obserwowaliśmy także w Azji i Europie. A wszystko zaczęło się od krachu na ropie naftowej. Gdy w Europie handel akcjami na giełdach powoli zmierza do końca, w Stanach Zjednoczonych dopiero zaczyna się gra. Tym razem gra toczy się o wysoką stawkę, bowiem na rynkach zagościła panika. Po gigantycznej przecenie ropy naftowej, która taniała rano nawet ponad 30 proc., przyszła kolej na akcje. Indeks S&P500, grupujący pół tysiąca największych spółek z USA, błyskawicznie poleciał w dół. Będąc 7 proc. pod kreską władze giełdy zadecydowały o wstrzymaniu handlu. Ma to na celu danie czasu inwestorom, by ochłonęli. W ten sposób też giełda nie chce dopuścić do utraty kontroli nad sytuacją, która jest bardzo poważna. Indeks S&P500 na starcie poniedziałkowej sesji miał wartość o blisko 200 pkt mniejszą niż na zamknięciu piątkowej sesji giełdowej. W tym samym czasie Dow Jones poleciał w dół blisko 2000 pkt. Agencja Reuters wskazuje, że to największy zjazd w historii indeksu.

Jeszcze nie dawno amerykańskie indeksy biły rekordy wszech czasów. To już jednak przeszłość. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia Dow Jones stracił na wartości blisko 9 proc. W skali miesiąca mowa o około 17 proc. Przekłada się to na ogromny spadek nie tylko wartości rynkowej spółek, ale i gigantyczne straty dla inwestorów. W krótkim czasie z kont maklerskich wyparowały miliardy dolarów. Wstrzymanie handlu akcjami na giełdzie w USA było tylko tymczasowe. Wznowienie przyniosło zamierzony efekt, bo dalsze spadki – przynajmniej chwilowo – zostały powstrzymane. Jest nawet lekkie odbicie w górę.

***

Aktualnie w Polsce potwierdzono siedemnaście przypadków zarażenia koronawirusem. W ocenie Ministerstwa Zdrowia w najbliższych dniach należy spodziewać się gwałtownego wzrostu liczby zachorowań. Według ostatnich danych w związku z podejrzeniem koronawirusa hospitalizowanych jest 168 osób, 932 zostały objęte kwarantanną, a 7 122 – nadzorem epidemiologicznym. Czas inkubacji wirusa wynosi do 14 dni, szczególnie narażone są osoby starsze.

Dotychczas na świecie zanotowano ponad 111 tys. potwierdzonych przypadków zachorowania na koronawirusa w 109 krajach. Najwięcej w Chinach (ponad 80,7 tys.), Włoszech (ponad 7,3 tys.), Korei Płd. (ponad 7,4 tys.) i Iranie (ponad 6,5 tys.) Wśród innych państw europejskich niezwykle szybko wirus rozprzestrzenia się we Francji (1 209 potwierdzonych zachorowań), Niemczech (1 151 zachorowania), Hiszpanii (979 zachorowań), Wielkiej Brytanii (280 zachorowania) i Niderlandach (265). Spośród dotychczas zarażonych 3,8 tys. osób zmarło, w tym 366 osób we Włoszech, 19 osób we Francji i 25 w Hiszpanii. Wyzdrowiało ponad 62 tys. zarażonych.

 

Udostępnij przez: