Zagranica

Biden czy Trump? Co lepsze dla Polski?

Wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych wciąż nie jest przesądzony. Co z punktu widzenia gospodarczego oznaczałaby wygrana Joe Bidena dla Polski? A co się stanie, jeśli Donald Trump utrzyma się na stanowisku? Spytaliśmy o to dr Dawida Piekarza z Instytutu Staszica.   

– Paradoksalnie pewnie jeszcze 10 lat temu ceny ropy stanowiły barometr rynkowy, wskazujący, który z kandydatów wygra. Dawniej ten czynnik odzwierciedlał wszelkie niepewności na rynku. W tej chwili cena ropy nie reaguje niemal na żadne wydarzenia – skomentował dr Dawid Piekarz, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego w Instytucie Staszica. – Jedną z osi sporu między Republikanami a Demokratami jest aktywność USA na rynkach zagranicznych. Demokraci mają tendencję do zamykania się i koncentrowania na rynku wewnętrznym. W programie wyborczym Bidena prócz radykalnego ekologizmu są także postulaty socjaldemokratyczne, wśród nich: rozszerzenie Obamacare, podniesienie płacy minimalnej, zwiększenie praw pracowniczych, jak również dalsze zrównywanie balansu rasowego. Siłą rzeczy Demokraci będą mieli mniej sił i czasu by zajmować się polityką zagraniczną – komentuje ekspert.

Piekarz podkreślił, że Polska ze Stanami Zjednoczonymi buduje trzy sztandarowe projekty: Trójmorze, dywersyfikację dostaw gazu, z którym powiązana jest kwestia Nord Streamu oraz USA są dla nas niezwykle ważnym dostawcą gazu skroplonego. – W ciągu ostatnich dwóch dekad Amerykanie z największego importera ropy naftowej i gazu, stali się nagle eksporterem, dzięki temu, że mają u siebie rewolucje łupkową, ten gaz wymaga zagranicznych rynków zbytu – wyjaśnił ekspert z Instytut Staszica. Tłumaczył, że jedną ze strategii Trumpa wobec NordStreamu była jego blokada i obłożenie sankcjami wszystkich wykonawców. – Zwycięstwo Bidena przypuszczalnie otworzy NordStreamowi drogę do Europy. Według jego zielonej polityki, USA nie będzie chciał być eksporterem gazu. Jeśli zacznie Waszyngton zamykać u siebie technologie łupkowe na rzecz zielonych, to siłą rzeczy przestanie mieć interes w lokowaniu tego gazu na rynkach europejskich – dodał Piekarczyk.

Pełna rozmowa jest dostępna na naszym kanale YouTube:

 

Udostępnij przez: