Gospodarka

Jakimi narzędziami monetarnymi posługują się państwa?

Skup obligacji korporacyjnych, dostarczenie komercyjnym bankom nisko oprocentowanego kapitału oraz zakup funduszy inwestycyjnych typu ETF i REITs. To jedne z narzędzi wdrażanych przez rządy w celu ratowania sytuacji ekonomicznej w poszczególnych krajach.  

W odpowiedzi na światowy kryzys finansowy, państwa zdecydowały się na wdrożenie niestandardowych narzędzi monetarnych (jak np. luzowanie ilościowe – QE), które miały służyć stabilizacji sytuacji gospodarczej. Pandemia COVID-19 doprowadziła do kolejnego kryzysu. W celu ograniczenia jego skutków państwa raz jeszcze stosują pełen arsenał instrumentów antykryzysowych. Wiele z nich (w tym Polska) ograniczało w ostatnich latach relację długu do PKB, w efekcie czego wykształciło dodatkową przestrzenią fiskalną, która jest obecnie wykorzystywana do amortyzacji skutków pandemii. Zarazem wykorzystywane są kolejne narzędzie polityki monetarnej, których adresatami są w zdecydowanej większości przedsiębiorstwa.

Nowe instrumenty polityki monetarnej można zasadniczo podzielić na trzy grupy:

1) Skup obligacji korporacyjnych – w klasycznej wersji luzowania ilościowego banki centralne zwiększały bazę monetarną

przez skup obligacji rządowych na rynku wtórnym. Został on poszerzony o skup obligacji korporacyjnych, co miało pozwolić firmom na uniknięcie problemów płynnościowych i przetrwać okres dekoniunktury. Instrument ten jest przede wszystkim adresowany do największych przedsiębiorstw, które prowadzą działalność na terenie państwa skupującego obligacje. Skupowane są zazwyczaj papiery o ratingu inwestycyjnym (chociaż zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i strefie euro dopuszczone do obrotu zostały również tzw. fallen angels – obligacje firm, które straciły inwestycyjny rating na skutek pandemii) i różnym terminie zapadalności. Różna jest zarazem skala skupu: od 0,2 proc. PKB w Szwecji do blisko 2 proc. PKB w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie w przypadku większych państw gotowość do dużej skali skupu miała być równoznaczna z gotowością do wspierania przedsiębiorstw za wszelką cenę. Popyt na ten instrument jest umiarkowany – po zwiększonym zapotrzebowaniu w II kwartale br., zmniejszył się on w ostatnich miesiącach. Trend ten może jednak ulec odwróceniu wraz z możliwym załamaniem gospodarczym wynikającym z rozwoju drugiej fali pandemii, która prawdopodobnie potrwa dłużej niż wiosenna.

2) Dostarczenie komercyjnym bankom nisko oprocentowanego kapitału

Działania dokonywane zazwyczaj na poziomie stopy depozytowej celem finansowania sektora MSP. Takie rozwiązanie wdrożyły m.in. Australia, Japonia, Stany Zjednoczone, strefa euro czy Węgry. Kapitał ten ma być wykorzystany do utrzymania płynności finansowej banków oraz pobudzenia akcji kredytowej dla MSP. Ze względu na zwrotny charakter instrumentu, jego skala może być znaczna i na bieżąco dostosowywana do potrzeb przedsiębiorstw.

 3) Alternatywne rozwiązania – przoduje w nich Japonia, prowadząca od lat skrajnie ekspansywną politykę monetarną. Wśród instrumentów wykorzystywanych przez Bank Japonii znajdują się m.in.: kontrolowanie krzywej dochodowości, tj. skup obligacji do osiągnięcia zakładanego poziomu rentowności (podobne rozwiązanie wdraża Australia), zakup funduszy inwestycyjnych typu ETF i REITs (o łącznej wartości 2,2 proc. PKB) czy ujemne stopy procentowe (na co zdecydowały się również strefa euro i Szwajcaria). Ze względu na specyfikę japońskiej gospodarki (m.in. dług wewnętrzny, w dużej mierze w rękach banku centralnego, czy powszechność wykorzystania funduszy REIT), instrumentarium to może być w niewielkim stopniu przeniesione na inny grunt.

Czy polskim firmom potrzebne jest dodatkowe wsparcie ze strony instrumentów monetarnych? Dane wskazują na dobre przygotowanie polskich firm na jesienną falę pandemii. Ich aktywa gotówkowe są znaczne, a wskaźniki płynności najwyższe w historii. Z danych NBP wynika, że we wrześniu br. przedsiębiorstwa miały na kontach bieżących i depozytach o 30 proc. więcej środków finansowych niż w ubiegłym roku. Ich depozyty wzrosły o 55 mld PLN. Jak wskazuje GUS, krótkoterminowe płynne aktywa firm w relacji do krótkookresowych zobowiązań wynosiły na koniec II kwartału niemal 43 proc. wobec 35 proc. przed rokiem.

Udostępnij przez: