Zagranica

Funduszu Odbudowy UE do pilnej ratyfikacji

Czekają nas „igrzyska” wokół funduszu odbudowy. Ale to też dobry pretekst do poważnej rozmowy na temat przyszłości Unii Europejskiej – mówi Jan Olbrycht, europoseł dla Dziennika Gazeta Prawna

Budżet UE i fundusz odbudowy

Środki przewidziane w budżecie i funduszu odbudowy są rekordowe, stanowią ok. 2 proc. unijnego dochodu narodowego brutto (DNB).Lipcowe porozumienie zawarte w Brukseli zakłada bowiem powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro. Z tej sumy 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Do tego dochodzi budżet UE na kolejną siedmiolatkę – wyniesie 1,074 bln euro.

Porozumienie dotyczące wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy daje Polsce ok. 160 mld euro (57 mld euro w ramach Funduszu Odbudowy). Od wynegocjowanych pieniędzy trzeba oczywiście odliczyć pożyczki i to, co będzie naszym wkładem do sfinansowania bezzwrotnych dotacji i wieloletnich ram finansowych.

Polska przyłączy się do państw, które chcą jak najszybciej uruchomić fundusz odbudowy

Europoseł stwierdza „ że będziemy świadkami „igrzysk” wokół tego. Spodziewam się, że z jednej strony będą padać argumenty związane z powiązaniem funduszy z praworządnością, ale z drugiej strony, co jest bardziej interesujące, będą głosy dotyczące sposobu traktowania UE w przyszłości. Tego, w jaki sposób ma być ona finansowana, co z uwspólnotowieniem długu, co z nowymi dochodami własnymi UE. Tak naprawdę – i oby – ta ratyfikacja stanie się pretekstem do poważnej rozmowy na temat stosunku Polski do kształtu UE w przyszłości.”

Na razie zaledwie sześć parlamentów narodowych spośród 42 (tyle izb jest łącznie w 27 państwach) ratyfikowało decyzję w sprawie dochodów własnych (Portugalia, Chorwacja, Cypr, Słowenia, Francja i Bułgaria)

Jan Olbrycht stwierdza, że instytucje europejskie nie spodziewają się blokady środków przeznaczonych na fundusz odbudowy, ale spodziewa się, jak mówi : „debaty w niektórych izbach będą bardzo gorące”. Jako przykład podaje parlament węgierski, ponieważ Komisja Europejska zażądała od Węgrów poprawienia systemu zamówień publicznych. Europoseł obawia się „dużych emocji” i dodaje: „w ogóle będziemy świadkami bardzo interesujących debat właśnie na temat Unii i sposobu jej finansowania”.

Europoseł zakłada, że większość z państw UE przeprowadzi ratyfikację w maju lub na przełomie maja i czerwca. Są plany, by ruszyć z przygotowanymi już krajowymi planami odbudowy pod koniec maja. Ma nadzieję, że te dwa procesy się zbiegną.

Uruchomienie funduszu odbudowy już w połowie roku

Polityk zwraca uwagę na bardzo ważną kwestię rozporządzenia dotyczącego instrumentu odbudowy i odporności ponieważ to z niego będą finansowane krajowe plany odbudowy. Wszystkie umowy powinny być podpisane najpóźniej do końca 2023 r. To ma być instrument tzw. średniookresowych interwencji po pandemii.

„Nie słyszałem, by ktoś chciał przesuwać termin końcowy, co oznacza, że czas zaczyna się skracać, a to bardzo poważnie może rzutować na to, ile tych pieniędzy uda się wykorzystać. Dlatego wszystkim powinno zależeć, by ratyfikacje jak najszybciej zakończyć” – konkluduje Olbrycht.

Parlament Europejski wprowadził do rozporządzenia obowiązek skonsultowania krajowych planów odbudowy z regionami

Europoseł wyjaśnia, że: „to jest sytuacja inna niż w przypadku polityki spójności. Tam państwa członkowskie przygotowują swoją umowę partnerstwa w porozumieniu ze wszystkimi partnerami społecznymi, potem przekazują ją do KE i ona podejmuje decyzję. Teraz proces jest zupełnie inny. Rząd przedkłada krajowy plan odbudowy, ten jest opiniowany przez KE przy aktywnym udziale PE, po czym zostaje przekazany do ministrów. To ministrowie krajów członkowskich będą wyrażać zgodę na krajowe plany odbudowy, w tym polski. PE doszedł więc do wniosku, że sytuacja jest nietypowa i postanowił zażądać swego aktywnego udziału”.

To rządy będą decydować w sprawie krajowych planów odbudowy

Jan Olbrycht wyjaśnia nietypową sytuację w dotacji funduszu odbudowy, ponieważ są one w 100 proc. środkami europejskimi tj. bez wkładów krajowych. Dla Polski przewidziano 23 mld euro. Europoseł dodaje, że „państwa członkowskie uznały, że chcą mieć nad tym pełną kontrolę i dlatego to rządy będą decydować w sprawie krajowych planów odbudowy. Na to zareagował Parlament, który postanowił włączyć się w opiniowanie tych planów. Uznał też, że inwestycje będą w dużej mierze prowadzone przez władze lokalne i regionalne – dlatego wprowadził zapis, że mają być włączone w proces przygotowania planów. Opiniując je, Parlament na pewno zapyta, czy zostały skonsultowane z regionami i czy włączono je w przygotowanie”.

Polska znalazła się w niewielkiej już grupie państw, które nie przesłały Brukseli gotowego dokumentu. Plan ma być zaprezentowany w przyszłym tygodniu, czasu na konsultacje będzie mało

Europoseł namawia ażeby jak najszybciej włączyć władze lokalne i regionalne w przygotowanie planu. Nadmienia, że czym innym jest włączenie w prace, a czym innym konsultowanie gotowego dokumentu. Mówi, że „zdaję sobie sprawę, jak te konsultacje będą się odbywać. Gotowy plan zostanie opublikowany, zainteresowane podmioty prześlą odpowiedź i potem uzna się, że plan został skonsultowany. Jest jeszcze czas na to, by przedstawiciele władz regionalnych i lokalnych wzięli aktywny udział w jego przygotowaniu. Z tego, co wiem, na początku prac nad polskim planem odbudowy regiony zostały poproszone o przesłanie projektów, ale już potem dalszych rozmów nie było. A przecież w planie odbudowy nie chodzi tylko o inwestycje, ale o reformy. I w tej sprawie samorządy naprawdę powinny mieć głos”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Udostępnij przez: