Gospodarka

Nie będzie cięcia w wydatkach – Ministerstwo Finansów

W rozmowie dla portalu JutroPolski Łukasz Czernicki zapowiedział, że ministerstwo nie zamierza ograniczać wydatków sektora publicznego. Natomiast deficyt na 2021 rok szacują na 82 miliardy złotych.

– Nadchodzący rok, to będzie czas odbudowy zarówno dla finansów publicznych jak i całej gospodarki. W 2020 pandemia spowodowała wyrwę w przychodach podatkowych, w 2021 dochody z podatków będą się zwiększać. Dla całej gospodarki to również będzie rok odbudowy. Pierwsze dwa kwartały mogą być trudnym okresem naznaczonym sytuacją epidemiologiczną – tłumaczył Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów w wywiadzie dla JutroPolski. – Wiele będzie zależało od tego, jak szybko uda nam się zaszczepić większość populacji. Druga połowa roku to powinien być już czas systematycznego powrotu do normalności. Nasze działania budżetowe zakładają odbudowę podatków ale brak cięć w wydatkach. Uważamy, że wydatki sektora publicznego mogą być kluczowe na ścieżce wzrostu. Szacujemy deficyt na poziomie 82 miliardów złotych w 2021 – podsumował.

Na pytanie o sytuację polskiej gospodarki na tle innych krajów, odpowiedział, że jeżeli spojrzymy na sytuację makroekonomiczną w Unii Europejskiej, to Polska radzi sobie całkiem nieźle. – Przede wszystkim należy zacząć od tego, że recesja z jaką mieliśmy do czynienia w zeszłym roku, była jedną z najpłytszych. Będziemy na trzecim miejscu po Litwie i Luksemburgu. Polski Instytut Ekonomiczny prezentował dane mówiące o tym, jak bardzo cofniemy się przez pandemię. Polska cofnie się około 7 do 8 kwartałów – mówił Czernicki.

Ocenił również, że w najbliższych dwóch, trzech latach powinniśmy poczekać z głębszą konsolidacją zadłużenia. – Jeśli w kolejnych latach będziemy mieli wzrost ekonomiczny, to gospodarka będzie w stanie wyrosnąć z długu bez drastycznego obcinania wydatków publicznych. To nowa strategia w polityce fiskalnej, którą również rekomenduje Międzynarodowy Fundusz Walutowy – tłumaczył.

Na pytanie o to, co stanie się motorem polskiej gospodarki w 2021 roku, Czernicki zwrócił szczególną uwagę na trzy obszary. – Po pierwsze eksport, który nas uchronił przed spowolnieniem już w zeszłym roku, kolejnym elementem jest prywatna konsumpcja. Okazało się, że polscy konsumenci nie przestraszyli się pandemii. Problematycznym aspektem są inwestycje prywatne. Liczę, że one odbiją pod koniec obecnego roku lub na początku następnego. Może mieć to związek z normalizacją sytuacji pandemicznej oraz napływem środków europejskich – podsumował.

 

Udostępnij przez: