jp-home

Pandemiczne tendencje w zewnętrznym finansowaniu firm

Niemożność generowania przychodów pod-czas pandemii COVID-19 i wysokie ryzyko działalności gospodarczej sprawiły, że zmniejszył się udział firm korzystających z zewnętrznych form finansowania w porównaniu z okresem przed pandemią. Z badań PIE i PFR kondycji firm i nastrojów pracowników wynika, że już pod koniec sierpnia 2020 r. z kredytu bankowego, będącego najbardziej popularną formą zewnętrznego finansowania, korzystało 35 proc. badanych wobec 41 proc. firm przed pandemią COVID-19. Mniejszą popularnością cieszył się kredyt kupiecki (spadek z 21 proc. przed pandemią do 17 proc.) oraz usługi faktoringowe (z 11 proc. do 8 proc.). Kredyt bankowy był najczęściej wykorzystywany przez duże (52 proc.) oraz średnie firmy (44 proc.) a rzadziej przez mikro- (31 proc.) i małe firmy (26 proc.). Z kredytu kupieckiego najczęściej korzystały średnie przedsiębiorstwa (24 proc.) a najrzadziej mikrofirmy (9 proc.). Usługi facto-ringowe były bardziej popularne wśród dużych i średnich podmiotów (odpowiednio 18 proc. dużych firm i 12 proc. średnich firm) niż wśród mikrofirm (5 proc.). Firmy produkcyjne częściej niż pozostałe korzystały z kredytu bankowego (48 proc.), a firmy handlowe częściej niż pozostałe wykorzystywały kredyt kupiecki (27 proc.). Z badania PIE (n=1000 firm, metoda: CATI, termin badania: listopad 2020 r.) wynika, że w 2020 r. tylko 15 proc. firm dostrzegło poprawę dostępności zewnętrznego finansowania, 20 proc. pogorszenie, a blisko połowa nie zaobserwowała zmiany. Na wzrost dostępności wskazało najwięcej firm prowadzących działalność w zakresie kultury, rozrywki i rekreacji (28 proc.), przedsiębiorstw budowlanych (21 proc.) i przetwórstwa przemysłowego (20 proc.). Natomiast pogorszenie dostępności do zewnętrznego finansowania odczuły przede wszystkim firmy prowadzące działalność związaną z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi (27 proc.) Analiza danych z badań PIE i BGK dotyczących comiesięcznych badań koniunktury wskazała na słabą tendencję spadku poziomu finansowania bieżącej działalności firm środkami zewnętrznymi (kredyt bankowy, obligacje, leasing) w okresie grudzień 2020 r. – luty 2021 r. W marcu sytuacja nie uległa istotnej zmianie. Na wzrost i spadek zewnętrznego finansowania wskazało po 9 proc. przedsiębiorstw, przy 82 proc. wykazujących brak zmiany w tym zakresie. Najczęściej wzrost poziomu finansowania zewnętrznego w marcu br. sygnalizowały firmy średnie i duże (po 11 proc.) oraz budowlane i sektora TSL (12 proc.), a zmniejszenie – średnie (13 proc.), TSL (13 proc.) i re-prezentujące inne usługi (12 proc.). W okresie luty-kwiecień br. co trzecia firma dostrzegała wzrost utrudnień w dostępie do zewnętrznych źródeł finansowania w po-przednich trzech miesiącach, przy nieznacznym wzroście (z 54 proc. do 59 proc.) odsetka firm, które nie zauważyły zmiany. W kwietniu na łatwiejszy dostęp wskazało 6 proc. firm (w marcu tylko 4 proc.). Duże firmy wyróżniały się niskim udziałem dostrzegających wzrost utrudnień (16 proc.), a mikro wysokim (38 proc.). W przekroju branżowym na wzrost utrudnień najczęściej skarżyły się firmy budowlane (41 proc.), a najrzadziej handlowe (16 proc.) wśród których dominują mikro i małe firmy niechętnie korzystające z kredytów bankowych. Jest charakterystycznym zjawiskiem, że dla mniejszych firm większe znaczenie niż dostęp do kredytów bankowych ma możliwość korzystania z funduszy pożyczkowych, poręczeniowych i dotacji z UE. Można oczekiwać, że wraz ze spadkiem za-chorowań na COVID-19 i likwidacją wprowadzonych ograniczeń w funkcjonowaniu biznesu, wzrastać będzie zainteresowanie firm inwestowaniem w rozwój, skutkujące zapotrzebowaniem na zewnętrzne środki finansowe nie tylko ze strony firm największych, ale również mikro i małych. Otwiera to przestrzeń dla banków i innych podmiotów pozabankowego finansowania do łagodzenia kryteriów dostępu firm do zewnętrznego finansowania ich rozwoju Potrzebne jest też dalsze usprawnienie procedur przyznawania środków UE, a także zapewnienie firmom informacji o możliwościach wsparcia, m.in. przez jednostki świadczących doradztwo finansowe. (za TG PIE)

Kontrowersyjne pomysły UE o jawności wynagrodzeń

Unia Europejska planuje wprowadzić jawność wynagrodzeń. Zgodnie z projektem unijnej dyrektywy, pracownik będzie miał możliwość poznania średnich wynagrodzeń na konkretnych stanowiskach w danej firmie. Pracodawcy będą także musieli informować o wysokości pensji w ofertach o pracę. Celem tej regulacji ma być walka z dyskryminacją oraz zrównanie pensji kobiet i mężczyzn. Jednak konsekwencje wprowadzenia jawności wynagrodzeń wcale nie muszą być oczywiste. W badaniach przeprowadzonych wśród dwóch tysięcy pracowników azjatyckiego banku odkryto interesujące efekty zewnętrzne jawności wynagrodzeń. Pracownicy rzadko z dużą dokładnością przewidują zarobki menadżerów (12 proc. celnych przewidywań) i współpracowników (32 proc.). Jeśli jednak faktyczne wynagrodzenie menadżera jest wyższe o 10 proc., niż przewidywał to pracownik, to będzie on pracował o 1,5 proc. czasu dłużej. Jeśli to jednak współpracownik zarabia o 10 proc. więcej, niż przewidywano, to liczba przepracowanych godzin spada o 9,43 proc. Wyższa płaca menadżerów jest motywująca, ale wyższa płaca współpracowników silnie demotywuje. Co więcej, wyższa płaca współpracowników zwiększa również prawdopodobieństwo odejścia z pracy o 2,32 proc. Wydaje się, że wysokość wynagrodzenia menadżerów jest motywująca, ponieważ ponad połowa pracowników (55,8 proc.) zakłada, że w kolejnych pięciu latach otrzymają awans na porównywalne stanowisko. Pracownicy nie tolerują jednak horyzontalnych różnic w dochodach, ponieważ zakładają, że wynikają one ze zbiegu okoliczności, szczęścia lub mają związek z panującymi w firmie układami. W innych badaniach ustalono, że małe różnice horyzontalne mogą zostać usprawiedliwione jedynie dużymi różnicami w produktywności. W badaniu sprawdzano również, jaki wpływ na jawność płac ma sam sposób ich ujawniania. W przypadku podawania średniej pensji na danym stanowisku, 65 proc. respondentów było za taką formą jawności, ale aż 75 proc. respondentów było przeciwnych ujawnianiu pensji konkretnego pracownika. Pracownicy choć chcą większej jawności, to jednak chcą także poszanowania prawa do prywatności. Analiza danych zastanych z Austrii i Danii pozwoliła rzucić światło na skuteczność już obowiązujących regulacji jawności płac. Wprowadzona w Austrii w 2011 r. częściowa jawność płac nie miała wpływu na zmniejszenie luki w wynagrodzeniach między kobietami i mężczyznami. Z kolei w Danii ograniczona jawność płac doprowadziła do zmniejszenia luki płacowej pomiędzy kobietami i mężczyznami, wolniejszego wzrostu wynagrodzeń mężczyzn i spadku średniej płacy w analizowanych ty-pach przedsiębiorstw. Podsumowując, jawność płac może nie być tak skutecznym narzędziem niwelowania nierówności jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Być może zmniejszą się horyzontalne różnice wynagrodzeń, ale niekoniecznie wpłynie to na zmniejszenie różnic między zarobkami kadry kierowniczej i szeregowych pracowników. Nie należy również zapominać o tym, że wiedza o zarobkach współpracowników wpływa na motywacje i zachowania, w tym również na czas efektywnej pracy i prawdopodobieństwo zmiany pracy. (za Tygodnik Gospodarczy PIE)

2020 – rok chińskich inwestycji w Polsce?

W 2020 r. Polska była jednym z głównych odbiorców chińskich inwestycji w Unii Europejskiej. W zeszłym roku ich łączna wartość mogła wynieść ok. 1 mld USD. Większe środki zostały zainwestowane wyłącznie w Niemczech (2 mld USD) i Francji (1 mld USD). Według NBP, do 2019 r. skumulowana wartość chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicz-nych (BIZ) w Polsce wyniosła 1,2 mld USD . Oznacza to, że ubiegłoroczny napływ kapitału mógł podnieść ich całkowitą wartość aż o 83 proc., do 2,2 mld USD. Za tak duży wzrost odpowiadają przede wszystkim dwie chińskie inwestycje z sektora nieruchomości logistycznych. Do Europy Środkowo-Wschodniej zawitała singapurska firma GLP zarządzająca głównie chińskimi funduszami. Zdecydowała się na zainwestowanie ponad 1 mld USD w aktywa Grupy Goodman, z czego 800 mln USD zostało przypisane Polsce. Była to największa chińska inwestycja ulokowana w 2020 r. w UE. Według wycen Rhodium Group, drugą inwestycją o znaczącej skali było ulokowanie przez CGL blisko 200 mln USD w przejęcie dwóch centrów logistycznych Amazona. Skala zeszłorocznych chińskich inwestycji w Polsce zaskakuje tym bardziej, że w 2020 r. były one w Unii Europejskiej na najniższym poziomie od 2013 r. Na skutek pandemii, międzynarodowych napięć i politycznej kontroli odpływu kapitału z Chin, łączna wartość BIZ chińskich firm w Europie wyniosła 7,5 mld USD, co oznacza 44 proc. spadek w stosunku do 2019 r. W skali globalnej spadły one o 37 proc. do 34 mld USD (z 53 mld USD). Ich regularny spadek jest notowany od rekordowego 2017 r., w którym chińskie inwestycje były na poziomie 139 mld USD. Największym odbiorcą chińskich BIZ w Unii Europejskiej są Niemcy. W zeszłym roku zanotowały ich największy napływ z Chin (ok. 2 mld USD). Skumulowana wartość chińskich inwestycji u naszego zachodniego sąsiada może wynosić ponad 24 mld USD w ostatnim dwudziestoleciu. Zarazem pierwsza pozycja Niemiec w tym zestawieniu wynika przede wszystkim z opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, która w analogicznym okresie cie-szyła się chińskimi inwestycjami o łącznej wartości ok. 51 mld USD. W państwach Grupy Wyszehradzkiej widać z kolei stosunkowo niewielką aktywność chińskich inwestorów. Do 2019 r., największy napływ chińskiego kapitału zanotowały Węgry (2,4 mld USD), a następne w kolejności były odpowiednio: Polska (1,2 mld USD), Czechy (1 mld USD) i Słowacja (0,1 mld USD). Jeszcze mniejsze środki były inwestowane w państwach bałtyckich: na Litwie, Łotwie i Estonii wynosiły poniżej 100 mln USD [6]. W ubiegłym roku większe inwestycje odnotowano jedynie w Polsce, co spowodowało, że ich łączna wartość staje się porównywalna z wartościami na Węgrzech, w którym to kraju Huawei i Wanhua poczyniły znaczne inwestycje jeszcze przed 2010 r. Początek 2021 r. wskazywał na możliwość odbicia chińskich inwestycji w państwach Unii. Świadczyło o tym zakończenie negocjacji porozumienia inwestycyjnego UE-Chiny, jak również polityczne przyzwolenie na odpływ kapitału z Chin. Możliwości realizacji tego scenariusza są ograniczone po 22 marca br., ze względu na nałożenie przez Unię sankcji na 4 chińskich urzędników odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka w Xinjiangu i sankcje odwetowe Chin wymierzone w eurodeputowanych, parlamentarzystów z państw UE oraz instytucje zajmujące się Chinami. W ich efekcie ratyfikacja CAI w Parlamencie Europejskim wydaje się mało prawdopodobna. Zarazem bilateralne napięcia towarzyszące wskazanym sankcjom mogą rzutować na większy screening chińskich inwestycji oraz dalsze zmniejszanie ich wolumenu na Starym Kontynencie. (za Tygodnikiem Gospodarczym PIE)

Prezydent zwołał Radę Gabinetową

Prezydent RP Andrzej Duda zwołał na 9 kwietnia br. Radę Gabinetową ws. sytuacji epidemicznej oraz dalszej strategii działań państwa w walce z COVID-19. Wcześniej w Pałacu Prezydenckim doszło do godzinnego spotkania Premiera Mateusza Morawieckiego i Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Rozmawiano o temacie Rady tj. sytuacji w służbie zdrowia i zaangażowanie państwa w walkę z pandemią. Rozmawiano również o problemach wewnętrznych Zjednoczonej Prawicy, ale także ewentualnych możliwościach zmian w konstytucji. Chodzi o pracownicze plany kapitałowe (PPK). Do programu miało przystąpić 75% Polaków, jednak ostatnio wypisało się z niego ok. 77%. Zmiana konstytucyjna miała by obejmować dodanie zapisu w konstytucji o prywatności środków gromadzonych w PPK. To miałoby uspokoić Polaków i przekonać ich, że żaden rząd po pieniądze z PPK nie sięgnie. Jak informują media rozmowa obu polityków przebiegła w bardzo dobrej atmosferze, co po raz kolejny potwierdza dobre relacje pomiędzy Prezydentem i Premierem. Jak nieoficjalnie poinformowano “Prezydent jest zaniepokojony ostatnimi, rosnącymi statystykami zajętych miejsc w szpitalach. Liczba pacjentów z SARS-CoV-2 przebywających w polskich szpitalach przekroczyła ponad 30 tysięcy. Mamy stan alarmowy. Rozmawiano też o realizacji Narodowego Programu Szczepień, o dostawach szczepionek do Polski i ewentualnych dalszych obostrzeniach.” Omówiono też problemy wewnętrzne w rządzącej obecnie Zjednoczonej Prawicy. Poprzednie spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego miało miejsce w lutym i dotyczyło Nowego Ładu. Rada Gabinetowa to Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem prezydenta. Głowa państwa może ją zwołać w sytuacji, gdy uzna, że jakaś konkretna sprawa (lub sprawy) jest na tyle istotna, że stanowi “sprawę szczególnej wagi”. Stanowiska przedstawiane w toku Rady Gabinetowej i dokonywane uzgodnienia nie mają charakteru prawnie wiążącego.Zwołane na piątek posiedzenie Rady Gabinetowej będzie już trzecim spotkaniem poświęconym epidemii od jej wybuchu w 2020 roku. Pierwsze posiedzenie prezydent zwołał w połowie marca, kolejne odbyło się 4 września 2020 r.

Rewolucja podatkowa w Nowym Ładzie. Skorzysta blisko 17 mln Polaków

Według “Dziennika Gazety Prawnej” robocze zapisy Nowego Ładu zakładają kompleksową reformę systemu podatkowego. Jej autorzy szacują, że na rozwiązaniach podatkowych skorzysta ok. 17 mln Polaków. W “Dzienniku GP” napisano w środę, że podatkowa rewolucja miałaby się odbyć w trzech krokach: Po pierwsze, planowana jest likwidacja lub znaczne zmniejszenie odliczenia w PIT składki zdrowotnej. Drugim ruchem jest podwyżka kwoty wolnej do 30 tys. zł. Trzecim – podniesienie progu podatkowego z obecnych 85 tys. zł do 120 tys. zł (co byłoby pierwszym takim posunięciem od kilkunastu lat). Te zmiany to uzupełnienie do obniżonej już z 18 do 17 proc. pierwszej stawki PIT. “Jednymi z większych beneficjentów byłyby osoby z zarobkami w okolicy minimalnego wynagrodzenia. Zmiany w zasadach opłacania składki zdrowotnej oznaczać będą rewolucję dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, które także zapłaciłyby składkę proporcjonalną do dochodu. Dla wielu oznaczałoby to wzrost obciążeń. konsekwencją radykalnej podwyżki kwoty wolnej będzie z kolei zwolnienie z podatku PIT emerytur i rent do wysokości 2,5 tys. zł”. Z informacji dziennika wynika też, że w proponowanych rozwiązaniach duży nacisk położono na kwestie równości płac. “I tak np. w firmach zatrudniających powyżej 250 osób pracownik mógłby zażądać, by w ciągu miesiąca pracodawca uzasadnił, z czego wynikają jego aktualne zarobki. Można byłoby też zażądać informacji o średnich zarobkach osób płci przeciwnej, które wykonują podobną pracę” – czytamy. Gazeta pisze również, że jednym z istotnych wątków nowego Ładu jest program inwestycji publicznych. “W związku z tym rozważane jest utworzenie funduszu, którym zarządzałby Bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniądze pochodziłyby z emisji obligacji rozwojowych. Mógłby to być drugi filar finansowania inwestycji – oprócz 770 mld zł z unijnej polityki spójności i funduszu odbudowy. Dodatkowo rozważana jest tzw. subwencja inwestycyjna. Ma ona wyrównać straty, jakie samorządy poniosłyby na zmianach w podatkach dochodowych”.    

Przedłużenie obostrzeń pandemicznych o 11 dni

Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia: “Choć od kilku dni odnotowujemy mniejszą liczbę zakażeń, to sytuacja w szpitalach wciąż jest bardzo trudna. Każdego dnia przybywają pacjenci wymagający hospitalizacji, a także pomocy respiratorów. Dlatego przedłużamy obowiązujące obostrzenia do 18 kwietnia. Blisko 34,7 tysięcy (78%) zajętych łóżek covidowych, ponad 3300 (ok. 79%) wykorzystywanych respiratorów. Dla porównania, dwa tygodnie temu mieliśmy ponad 27 tys. zajętych łóżek i ponad 2600 respiratorów. Odnotowywany w ostatnich dniach spadek zakażeń niestety nie znajduje odzwierciedlenia w szpitalach, do których trafiają chorzy zakażeni w poprzednich tygodniach. Mamy wciąż bardzo trudną sytuację. Musimy zadbać o zdrowie Polaków, ale też pamiętać o wydolności służby zdrowia. Dlatego utrzymujemy obowiązujące obostrzenia przez kolejny tydzień. Sytuacja epidemiczna nadal trudna Ostatnie trzy dni przyniosły spadek zakażeń. Jednak poprzedni tydzień, ale też weekend były bardzo trudne. 1 kwietnia mieliśmy ponad 35 tys. nowych  przypadków zakażeń. Dlatego chcemy bardzo ostrożnie podejmować dalsze kroki, tym bardziej, że za nami okres świąteczny, kiedy część z nas z pewnością widziała się z rodzinami. Zdecydowaliśmy o utrzymaniu obowiązujących obostrzeń, ale bacznie przyglądamy się napływającym każdego dnia informacjom o liczbie zakażonych, liczbie zgonów, zajętych łóżek i wykorzystanych respiratorów. Od tych danych uzależniamy dalsze decyzje. Rozumiemy zmęczenie obostrzeniami, ale pamiętajmy, że na szali leży ludzkie życie. Ono jest najważniejsze. Obowiązujące zasady bezpieczeństwa do 18 kwietnia: Handel – ograniczenia Wielkopowierzchniowe sklepy meblowe i budowlane o powierzchni powyżej 2 000 m2 pozostaną zamknięte. Centra i galerie handlowe – tak jak obecnie – pozostają zamknięte, z wyjątkiem m.in.: sklepów spożywczych, aptek i drogerii, salonów prasowych, księgarni. W placówkach handlowych na targu lub poczcie obowiązują limity osób: 1 osoba na 15 m2 – w sklepach do 100 m2, 1 osoba na 20 m2  – w sklepach powyżej 100 m2. Kult religijny – w miejscach kultu religijnego obowiązuje limit osób – na 1 osobę musi przypadać 20 m2. Bez zmian pozostaje obowiązek zakrywania ust i nosa oraz zachowywanie 1,5 m odległości od innych osób. Salony fryzjerskie i kosmetyczne – pozostają zamknięte Żłobki i przedszkola – nadal są nieczynne. Wyjątkiem jest sprawowanie opieki nad dziećmi pracowników medycznych i służb porządkowych (m.in. żołnierzy, funkcjonariuszy policji i straży pożarnej). Sport – działalność obiektów sportowych jest ograniczona wyłącznie do sportu zawodowego. Wszelkie wydarzenia mogą się odbywać bez udziału publiczności. Zamknięte pozostają m.in. siłownie, kluby fitness, stoki narciarskie, baseny, sauny i solaria. Edukacja – uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych, szkół ponadpodstawowych, słuchacze placówek kształcenia ustawicznego oraz centrów kształcenia zawodowego uczą się zdalnie. Hotele – obiekty noclegowe pozostają zamknięte (z wyjątkiem m.in. hoteli robotniczych, a także np. dla medyków, kierowców wykonujących transport drogowy czy żołnierzy). Kultura – wciąż zamknięte są teatry, kina, muzea i galerie sztuki. #SzczepimySię szybciej Wielką szansą na pokonanie pandemii są szczepionki. Do tej pory w polskich punktach szczepień wykonano blisko 6 mln 800 tys. zastrzyków. Prawie 2 mln 100 tys. osób przyjęło już dwie dawki szczepionki. II kwartał tego roku to zdecydowane przyspieszenie. Będziemy szczepić się szybciej dzięki temu, że napłynie do nas znacznie więcej szczepionek niż do tej pory. Dlatego przesuwamy terminy szczepień dla osób 60+ z maja na kwiecień, a 12 kwietnia uruchamiamy rejestrację dla kolejnych roczników. Mamy nadzieję, że producenci wywiążą się z deklaracji i do końca wakacji uda się zaszczepić w Polsce wszystkich chętnych. Szczegółowe informacje o Narodowym Programie Szczepień znajdują się na stronie gov.pl/szczepimysie – zapraszamy do odwiedzin. Zasady bezpieczeństwa wciąż bardzo ważne Do tego czasu, do momentu wyszczepienia większej części społeczeństwa musimy nadal być bardzo ostrożni. Dlatego stale przypominamy o podstawowych zasadach: nośmy maseczki, unikajmy dużych zgrupowań, zachowujmy dystans, pamiętajmy o dezynfekcji rąk, wietrzmy pomieszczenia. Zachęcamy też do pobrania aplikacji Stop Covid – ProteGo Safe. Od sytuacji epidemicznej zależne są decyzje związane z obostrzeniami. Pamiętajmy również, że nasze zachowanie ma nie tylko wpływ na własne zdrowie i życie, ale też może decydować o losie innych.

MFW podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w 2021 r.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował właśnie z okazji dorocznego szczytu “World Economic Outlook” dokument w którym przedstawia m.in. prognozy dla światowej gospodarki. Są one bardziej optymistyczne niż poprzednie, ogłoszone pół roku temu. Fundusz prognozuje, że globalny wzrost PKB wyniesie 6% w 2021 roku, a w kolejnym spowolni do 4,4%. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) podwyższył prognozę wzrostu PKB Polski w 2021 r.  z 2,7% do 3,%, a na 2022 r. obniżył z 5,1% do 4,5% – wynika z najnowszej wersji cyklicznego raportu MFW World Economic Outlook. Fundusz spodziewa się średniorocznej inflacji CPI w Polsce w bieżącym roku na poziomie 3,2%. (2,7% na koniec roku), a w 2022 r. średnio 2,5% Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Polski ma wynieść według szacunków MFW 2,0% w 2021 r. i 1,3% w 2022 r. Z przekazanego PAP komentarza ministra finansów Tadeusza Kościńskiego wynika, iż podwyższona przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) prognoza wzrostu gospodarczego dla Polski na rok 2021 z 2,7% do 3,5% jest zbliżona do szacunków resortu finansów. “Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swoim raporcie wyraźnie podkreślił, że światowa recesja byłaby trzykrotnie większa, gdyby nie nadzwyczajne środki podjęte w poszczególnych krajach. Takie działania wprowadziła Polska, udzielając pomocy na bezprecedensową skalę. Strategia ta przyniosła korzyści – recesja w Polsce należy do najpłytszych w Europie, udało się nam również utrzymać bezrobocie na rekordowo niskich poziomach” – czytamy w komentarzu przesłanym PAP przez ministra finansów. Źródła optymizmu Większy optymizm MFW wynika z tego, iż rozpoczęły się szczepienia, choć ich tempo w różnych krajach jest niejednakowe. W krajach o niskich dochodach do 22 marca zaszczepiono ok. 0,5 proc. populacji, gdy w rozwiniętych gospodarkach z G20 – 16 proc. Jeśli szczepienia wygrają z kolejnymi falami zakażeń i mutacjami wirusa, przesądzą o szansach na powrót światowej gospodarki do wzrostu. Poza tym optymizm MFW wynika z faktu, iż choć nie wszędzie i nie we wszystkich sektorach to jednak społeczeństwa nauczyły się żyć z pandemią i ograniczeniami w mobilności. Widać to w przemyśle i światowym handlu. Dzięki temu możliwe jest silniejsze odbicie wraz z ustępowaniem lockdownów. Ponad to rządy dostarczyły gospodarkom nie widzianego dotąd w historii wsparcia fiskalnego, które – słabiej lub lepiej – zadziałało. Równocześnie banki centralne także złagodziły politykę pieniężną i stale ją dostosowują do aktualnych warunków. Wszystko to ma wpływ na poprawę perspektyw gospodarczych. Gdyby nie to wsparcie, załamanie gospodarki światowej w zeszłym roku mogło być trzy razy silniejsze niż to się okazało ostatecznie. MFW oszacował, że światowy PKB skurczył się w zeszłym roku o 3,3 proc. To o 1,1 punktu procentowego mniej, niż przewidywano jesienią 2020 roku. Zeszły rok był więc lepszy od prognoz. Ale na tym optymistyczne konstatacje się kończą. Świat idzie niby w jednym kierunku, ku wyjściu z kryzysu, ale bardzo nierównym krokiem. Zarówno zdolność do szczepienia ludzi, jak też możliwości pomocy fiskalnej ze strony rządów, czy banków centralnych są bardzo różne. Gospodarka idzie po różnych ścieżkach, w różnym tempie, w niektórych rejonach świata wciąż grzęźnie. Ale też nawet w jednym kraju tempo wychodzenia z kryzysu może być bardzo zróżnicowane dla sektorów i grup społecznych. Jeśli popatrzeć na świat z okołoziemskiej orbity, to wszystkim widać, jak bardzo pogłębiają się różnice. Zwiększają się w poziomie życia między krajami rozwijającymi się a zamożnymi w porównaniu do tego, czego oczekiwano przed pandemią. Skumulowane straty dochodu na mieszkańca w latach 2020-22 wyniosą ok. 20 proc. w stosunku do 2019 roku jeśli porównać je do prognozowanych dochodów przed pandemią. Straty będą większe na rynkach wschodzących i gospodarkach rozwijających się (z wyjątkiem Chin). W gospodarkach rozwiniętych straty będą mniejsze, i wyniosą ok. 11 proc. Pandemia spowoduje, że światowy PKB będzie w 2024 roku ok. 3 proc. niższy, niż gdyby jej nie było. USA przekroczą w tym roku poziom PKB sprzed jej wystąpienia, ale wiele innych gospodarek rozwiniętych “dogoni” 2019 roku dopiero w 2022. Chiny już mają PKB większy niż przed atakiem wirusa, ale wiele innych gospodarek wschodzących i rozwijających się będzie odrabiać straty aż do 2023 roku.Kto ucierpi najbardziej? MFW oczekuje, że w skrajne ubóstwo w wyniku pandemii popadnie dodatkowo 95 mln ludzi, a o 80 mln więcej osób będzie głodować. Recesja była szczególnie głęboka w krajach, w których duży udział w PKB ma turystyka oraz eksport, a także w tych, których rządy miały ograniczone możliwości wsparcia gospodarki. Ale sytuacja w poszczególnych krajach też bardzo się różnicuje. Rosną nierówności dochodowe. Najbardziej poszkodowani będą młodzi pracownicy i osoby o stosunkowo niskich kwalifikacjach. Pogłębi się dysproporcja pomiędzy zatrudnieniem kobiet i mężczyzn. Prędzej tracą pracę zatrudnieni na śmieciówkach niż na umowach. Ludzie, którzy nie wydawali pieniędzy z powodu pandemii odłożyli spore oszczędności. Tak było też w przypadku firm, które dostały państwową pomoc. Ale równocześnie wiele firm ma straty, a zwolnienia i utrata dochodów dotknęła liczne gospodarstwa domowe. Właściwą odpowiedzią polityki w takiej sytuacji jest wzmocnienie ochrony socjalnej i rozszerzenie ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, a także objęcie nim osób samozatrudnionych i zatrudnionych nieformalnie. Najbardziej ucierpią właśnie te sektory, gdzie skoncentrowane jest zatrudnienie ludzi młodszych lub mniej wykwalifikowanych. Edukacja zdalna spowodowała wielkie luki w wykształceniu dzieci i młodych. Szczególnie duże w krajach o niskich dochodach i w rozwijających gospodarkach, a także wśród gospodarstw domowych o niskich dochodach. Przyspieszenie w czasie kryzysu transformacji cyfrowej i automatyzacji spowoduje likwidację wielu miejsc pracy. Będzie to wymagać realokacji pracowników. “(…) polityka będzie musiała zostać lepiej ukierunkowana, aby utrzymać zdolność do wspierania działalności gospodarczej w tym niepewnym okresie, w miarę jak rozwija się wyścig między wirusem a szczepionkami” – napisała w WEO główna ekonomistka MFW Gita Gopinath. Walka na wielu frontach Najważniejsze jest zdrowie, a po drugie – edukacja. Wydatki na zakup, produkcję i dystrybucję szczepionek, leczenie chorych i poprawę infrastrukturę opieki zdrowotnej powinny być potraktowane wszędzie priorytetowo. Konieczne będą większe wydatki na nadrobienie strat w nauce dzieci. “Póki pandemia trwa, polityka powinna przede wszystkim skupiać się na (…) priorytetowym traktowaniu wydatków na opiekę zdrowotną, zapewnieniu dobrze ukierunkowanego wsparcia fiskalnego i utrzymaniu akomodacyjnej polityki pieniężnej przy jednoczesnym monitorowaniu zagrożeń dla stabilności finansowej” – napisano w WEO. W miarę jak ożywienie będzie poprawiać sytuację na rynku pracy wsparcie dla zatrudnienia powinno być stopniowo ograniczane. Nie oznacza to jednak zmniejszenia aktywności władz publicznych. Większy nacisk powinien wtedy iść na przekwalifikowanie pracowników, w miarę potrzeby ze wsparciem ich dochodów i na pomoc w przejściu przez nich transformacji. Kiedy wirus już sobie pójdzie rządy będą musiały się skupić na budowie bardziej odpornych, sprzyjających włączeniu społecznemu i bardziej ekologicznych gospodarek. To znaczy na  inwestycjach w “zieloną” infrastrukturę, łagodzenie zmian klimatycznych, wzmocnienie sieci pomocy społecznej by powstrzymać rosnące nierówności, zwiększaniu produktywności, digitalizacji gospodarek i rozwiązywaniu problemu zadłużenia. Co mają zrobić kraje, których na to nie stać? Lepiej administrować dochodami, zwiększyć  progresywność opodatkowania, zreorientować wydatki na cele krytyczne. Powinny też trzymać wysokie standardy przejrzystości zadłużenia. (m.in. za Jacek Ramotowski w interia.pl)

3 mln zł na rozwój sieci domów dla samotnych matek i kobiet w ciąży

Domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży to placówki zapewniające pobyt i wsparcie przede wszystkim matkom, ale także ojcom i innym osobom sprawującym opiekę nad dziećmi, które znalazły się w sytuacji kryzysowej. W tym roku w ramach programu „Za życiem” na rozwój sieci takich domów przeznaczone zostaną 3 mln zł. Wsparcie tych, którzy z różnych powodów mają w życiu trudniej, jest niezwykle ważne. Mamy i kobiety spodziewające się dzieci to ta grupa, którą należy otoczyć szczególną troską i opieką. Miejscami, w których mogą otrzymać potrzebną pomoc, są domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. – Takie placówki zapewniają z jednej strony całodobowy, okresowy pobyt matkom z małoletnimi dziećmi i kobietom w ciąży, a także ojcom z małoletnimi dziećmi i innym osobom sprawującym opiekę nad dziećmi, które znalazły się w sytuacji kryzysowej. Oprócz schronienia placówki te świadczą również wsparcie specjalistyczne osobom w nich przebywającym. To ogromnie potrzebne miejsca – mówi minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Chociaż prowadzenie takich domów jest zadaniem własnym samorządów powiatowych, Minister Rodziny i Polityki Społecznej dysponuje możliwością wsparcia finansowego działań samorządów w tym obszarze. W roku 2021 w ramach realizacji działania 1.4. Kompleksowego programu wsparcia dla rodzin „Za życiem” 3 mln zł przeznaczone zostaną na rozwój sieci domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Dofinansowanie samorządów ze środków budżetu państwa może wynieść do wysokości 80 proc. kosztów realizacji zadania. – W wyniku analizy wniosków, jakie wpłynęły do Ministerstwa, podjęliśmy decyzję, aby środki te przeznaczyć na utworzenie pięciu nowych domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży w tych województwach, w których jest najmniejsza liczba tego typu placówek – tłumaczy minister Marlena Maląg. Utworzenie nowych domów planowane jest w województwach: warmińsko-mazurskim, wielkopolskim, podkarpackim oraz dwa domy w województwie kujawsko-pomorskim. W tworzonych domach powstanie w sumie 65 nowych miejsc, w których wsparcie będą mogły znaleźć osoby z małoletnimi dziećmi znajdujące się w trudnej sytuacji i wymagające pomocy.

Polska gospodarka odporna na kryzys

Agencja Standard & Poor’s spodziewa się w tym roku wzrostu polskiego PKB o 3,4 proc., umocnienia złotego i wskazuje na zdrowe filary naszej gospodarki, która okazała się wyjątkowo odporna na kryzys – poinformowało Ministerstwo Finansów w odniesieniu do raportu S&P. Resort podał, w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej, że w poniedziałek agencja Standard & Poor’s (S&P) opublikowała krótki raport o Polsce, w którym wskazuje m.in. na zdywersyfikowaną gospodarkę, wykwalifikowaną kadrę pracowniczą, bezpieczny poziom długu publicznego i prywatnego, jak również rozważną politykę monetarną oraz zdrowy system bankowy. “Zdaniem S&P, negatywne skutki pandemii COVID-19 przerwały wydłużony okres wzrostu gospodarczego w Polsce, a całoroczny PKB w 2020 roku spadł o 2,7 proc. Mimo to wyniki gospodarcze naszego kraju po raz kolejny okazały się bardziej odporne na niekorzystne otoczenie niż oczekiwano. Spadek produkcji był jednym z najłagodniejszych wśród państw o porównywalnym ratingu. Można to wyjaśnić stosunkowo zdywersyfikowaną i konkurencyjną bazą eksportową Polski, która jest w mniejszym stopniu zależna od sektora motoryzacyjnego i turystycznego, a także sporym bodźcem polityki kryzysowej w celu złagodzenia skutków pandemii” – wskazało w informacji MF. Ministerstwo dodało, że w 2021 roku S&P spodziewa się ożywienia gospodarczego w Polsce do 3,4 proc. PKB (wobec wzrostu o 3,8 proc. we wcześniejszej prognozie), co doprowadzi do poprawy sytuacji fiskalnej. W 2022 r. oczekuje przyspieszenia wzrostu PKB do 4,4 proc. (wobec 4,2 proc. wcześniej) w związku ze wzrostem popytu krajowego, znaczącymi dotacjami unijnymi i odbiciem w Europie. “Agencja spodziewa się umocnienia złotego i wskazuje na zdrowe filary polskiej gospodarki, która okazała się wyjątkowo odporna na kryzys. Prognozuje inflację CPI w Polsce na średniorocznym poziomie 2,9 proc.” – poinformował resort finansów. W komunikacie napisano, że obecna ocena ratingowa Polski to A-/A-2 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej oraz A/A-1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej. Perspektywa ratingu jest na poziomie stabilnym. “Według S&P, podniesienie oceny ratingowej Polski byłoby możliwe, gdyby po chwilowym szoku wzrost gospodarczy powrócił na ścieżkę w górę bez tworzenia nierównowagi fiskalnej. Z drugiej strony rating mógłby znaleźć się pod presją w razie znacznie głębszego i dłuższego od prognoz spowolnienia gospodarczego, co doprowadziłoby do pogorszenia się sytuacji fiskalnej znacznie bardziej od bieżących oczekiwań” – wskazało ministerstwo. Stabilna perspektywa ratingu Polski odzwierciedla równoważące się czynniki: ryzyka makro związane z Covid-19 oraz mocne bufory fiskalne i zewnętrzne Polski – ocenia agencja S&P Global Ratings w raporcie dotyczącym Polski. “Stabilna perspektywa ratingu Polski odzwierciedla równowagę między ryzykami makroekonomicznymi związanymi z Covid-19 a mocnymi buforami fiskalnymi i zewnętrznymi Polski” – napisano w raporcie z 5 kwietnia. “Wsparciem dla ratingu jest zdywersyfikowana gospodarka Polski, wykształcona siła robocza, członkostwo w UE, rozsądne poziomy zadłużenia publicznego i prywatnego, solidne wskaźniki zewnętrzne, rozważna polityka monetarna, zdrowy system bankowy oraz relatywnie głęboki krajowy rynek kapitałowy. Ograniczeniem dla ratingu są z kolei: niższa przewidywalność długoterminowej polityki, umiarkowany poziom dochodów oraz niesprzyjający profil demograficzny” – dodano. Agencja S&P mogłaby zdecydować się na podwyżkę ratingu, jeżeli po przejściowym szoku polska gospodarka wróciłaby na ścieżkę silnego wzrostu, co zwiększałoby poziom dochodów bez generowania nierównowag zewnętrznych. Rating mógłby znaleźć się pod presją, jeżeli pandemia znacząco osłabiłaby odbudowę gospodarki i średnioterminowe perspektywy wzrostu, prowadząc do pogorszenia się sytuacji fiskalnej Polski znacząco poza oczekiwania agencji. Negatywnie na rating oddziaływałoby także ewentualne znaczące ograniczenie transferów UE do Polski, “na przykład na skutek napięć politycznych” między Warszawą a Brukselą. W podobnym kierunku oddziaływałaby materializacja fiskalnych zobowiązań warunkowych rządu związanych z instrumentami pomocowymi lub dalsze zwiększanie udziału rządu w systemie finansowym.  

Kaczyński: Przed nami ciekawe czasy

Głęboko wierzę w to, że rację mają optymiści spośród lekarzy, bo oni się na tym najlepiej znają, i że za kilka miesięcy będzie już po zarazie – powiedział wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z serwisem Albicla.com wyemitowanej w niedzielę w TV Republika. Na portalu społecznościowym Albicla.com odbyło się wirtualne spotkanie Klubów “Gazety Polskiej”. Gościem wydarzenia był prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Kaczyński dziękując za możliwość wzięcia udziału w spotkaniu przyznał, że ma nadzieję, że będzie w stanie “wlać w serca i umysły trochę nadziei, optymizmu”. “Wierzę w to, że za kilka miesięcy będzie już po zarazie” “Dziś epidemia, pandemia jakoś nas skłania ku innemu myśleniu, przynajmniej wielu spośród nas. Do pesymizmu, do takiego przeświadczenia, że ten czas po pandemiczny będzie bardzo długi, że będziemy musieli bardzo długo z tego wychodzić. My patrzymy na to inaczej. To, co się zdarzyło, to prawdziwa zaraza. Na pewno już przeszło 100 tys. osób w Polsce zmarło ze względu na koronawirusa, nie w sposób bezpośredni, bo tych jest na szczęście mniej, ale także ze względu na to, że wiele procedur w służbie zdrowia zostało nieprzeprowadzonych, wiele przeprowadzono zbyt późno, właśnie dlatego, że trzeba było się koncentrować na walce z pandemią. Poza tym bardzo wielu ludzi, i to jest może nawet główna przyczyna, po prostu ze względu na pandemię, obawiało się wizyty w szpitalu, obawiało się tego, żeby się nie zarazić, i unikało tego, czego nie powinni unikać” – mówił prezes PiS. Zaznaczył, że “oczywiście to nie jest ich wina, to jest po prostu cena tej sytuacji, którą żeśmy jakoś wszyscy stworzyli, szczególnie w tej pierwszej części epidemii, kiedy ona jeszcze nie była taka bardzo masowa i bardzo groźna”. “Ale, jeśli jest tyle ofiar, to jeszcze raz powtórzę: mamy do czynienia z zarazą. Ale głęboko wierzę w to, że rację mają optymiści spośród lekarzy, bo oni się na tym najlepiej znają, i że za kilka miesięcy będzie już po zarazie. I, że rozpocznie się okres nie tyle może odbudowy, co powrotu do tego tempa poprawy sytuacji w naszym kraju, które uzyskaliśmy przed wybuchem tego wszystkiego, co nazywamy dzisiaj pandemią” – podkreślił Kaczyński. “Nie widzę żadnej realnej możliwości narzucenia Europie rosyjskiej szczepionki” Nie widzę w tej chwili żadnej realnej możliwości narzucenia Europie rosyjskiej szczepionki na koronawirusa – powiedział Jarosław Kaczyński. Kaczyński pytany w trakcie spotkania, czy istnieje obawa, że rosyjska szczepionka na koronawirusa Sputnik V zostanie z powodów politycznych narzucona Europie i jaka będzie nasza reakcja, odpowiedział: “nie widzę w tej chwili żadnej realnej możliwości narzucenia tego Europie”. “Europa w większości akurat w tym wypadku się przeciwko temu broni. Natomiast Unia Europejska zawiodła, żeby nie powiedzieć po prostu skompromitowała się, jeżeli chodzi o zakupy (szczepionek – przyp. PAP). Te błędy, które popełniono przy zawieraniu umów to po prostu wołają o pomstę do nieba, to tak jakby z jednej strony siedzieli negocjatorzy, a z drugiej strony – dzieci. Tak to wyglądało i dzisiaj za to płacimy, bo przecież tych zaszczepionych mogło być dzisiaj w Polsce dużo, dużo więcej, niż w tej chwili. Czyli bylibyśmy dużo bliżej końca epidemii i bardzo wiele osób by ocaliło już nie tylko zdrowie, ale także i życie” – mówił Kaczyński. Wskazał, że “tylko niektóre państwa na Bałkanach, Węgry też (…) przyjęły tę szczepionkę”. “Ona oczywiście jest w dalszym ciągu propagowana, ale nie ma w tej chwili, jak mi się wydaje, żadnej poważnej możliwości, żeby została nam narzucona. To nie tylko chodzi o Polskę, ale chodzi także o Europę” – podkreślił. Jak mówił, proces szczepień w Unii Europejskiej “bardzo wolno postępuje”. “Na tym tle Polska wypada naprawdę dobrze, ale to małe pocieszenie, gdyby to wszystko było zrobione tak, jak trzeba, przez Unię Europejską, to powinniśmy mieć tych szczepionek dużo, dużo więcej. Nie potrafię w tej chwili powiedzieć o ile więcej, ale to są co najmniej dziesiątki procent, jeżeli nie dwa razy” – ocenił wicepremier. “Jeżeli chodzi o spadek PKB, znaleźliśmy się na pierwszym miejscu w UE” Dodał, że “co więcej to nawet tempo może nam się uda zwiększyć, że uda się wykorzystać te wszystkie możliwości, które w tej chwili są, które się rodzą”- wskazał. Ocenił, że wykazaliśmy się odpornością w trakcie nieszczęścia. Podał, że “jeżeli chodzi o spadek PKB znaleźliśmy się na pierwszym miejscu w UE, jeżeli chodzi o bezrobocie też najściślejsza czołówka i najniższe dzisiaj bezrobocie w UE”. Jak mówił, “tego rodzaju wskaźników można by tutaj wymienić znacznie więcej”. “Naprawdę pokazaliśmy w trakcie wielkiego nieszczęścia siłę. I ta siła powinna nam służyć dalej, tylko służyć już dla rozwoju, umacniania się we wszystkich dziedzinach. Fundamentem bardzo wielu dziedzin, nie chcę twierdzić, że wszystkich, bo sfera duchowa jest też ogromnie ważna, może tak naprawdę, na dłuższą metę najważniejsza, ale podstawą tego wszystkiego, co nas na co dzień otacza jest gospodarka i tą gospodarkę będziemy mieli szansę rozwijać naprawdę szybko” – ocenił prezes PiS.Wskazał, że “rozwój gospodarczy to także możliwości we wszystkich właściwie dziedzinach, w tym i tych, które też będziemy musieli szybko rozwijać, jak choćby nasze możliwości militarne”. Odnosząc się do sfery militarnej powiedział, że “żyjemy w świecie coraz bardziej niebezpiecznym i to, co mamy dzisiaj jest niewystarczające“. Zdaniem Kaczyńskiego “przed nami czasy ciekawe, może nie zawsze bezpieczne, ale to nie nasza wina, to jest po prostu sytuacja obiektywna, ale też dająca ogromną szansę”. “Dla tych, którzy te czasy przeżyją dobrze, będą się angażować, będą wspierać to, co wspierać należy, także czasy wielkiej satysfakcji. W to wierzę. Ku temu w tej chwili prowadzone są wszystkie nasze przygotowania, wszystkie nasze prace” – dodał. “Nowy Ład doprowadzi do celu, który chcemy osiągnąć” Przekazał, że Nowy Ład to jest “skrótowe określenie właśnie całej tej polityki, całego tego zamysłu i konkretnego planu już gotowego, (…) który ma to wszystko ująć w ramy racjonalne, ramy, gdzie różnego rodzaju elementy będą wynikały jedne z drugich, będą się nawzajem uzupełniały, nawzajem wzmacniały i będą prowadziły do tego celu, który chcemy osiągnąć”. “Celu, który związany jest z losem Polaków, losem naszej Ojczyzny, ale także losem Europy, losem demokracji, dobrze rozumianej demokracji, i z losami całej naszej cywilizacji” – poinformował Kaczyński. Zacytował także słowa swojego brata, ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który powiedział kiedyś, że “cywilizacja chrześcijańska to cywilizacja najbardziej życzliwa człowiekowi ze wszystkich, jakie w dziejach ludzkości powstały”. “Ta cywilizacja jest dzisiaj atakowana, ale można ją obronić. Można tworzyć nie tylko w Polsce, ale w znacznie szerszym wymiarze front obrony tej cywilizacji. I ten front pewnego dnia może zwyciężyć” – zaznaczył prezes PiS.W jego ocenie “dziś właściwie mamy tylko jeden front tzn. front tych, którzy tę cywilizację atakują, tego drugiego brakuje, trzeba go budować“. “Trzeba go budować tu w Polsce, ale trzeba go próbować budować także szerzej w Europie, a nawet jeszcze szerzej. To wszystko przed nami” – wskazał. Powtórzył, że “czasy będą interesujące, może chwilami nawet ekscytujące z różnych powodów, ale to jest czas wielkiej i mającej podstawy nadziei”. “I z tą wiarą, i z tą nadzieją się do państwa zwracam, mając nadzieję, że choćby w maleńkim stopniu przyczynię się także do tego, by i państwo spojrzeli na tę obecną, trudną, bardzo trudną rzeczywistość, być może inaczej, niż państwo w tej chwili ją widzą. Zobaczyli w niej nie tylko nieszczęście, które jest z całą pewnością poza jakimikolwiek wątpliwościami, śmierć każdego człowieka jest wielkim nieszczęściem, a cóż dopiero śmierć setek i tysięcy ludzi, ale także z tym przeświadczeniem, że po zakończeniu tego czasu, będziemy mogli budować coś naprawdę wielkiego i ważnego” – powiedział Kaczyński. Cały Nowy Ład jest nastawiony na to, żeby rodziny łatwiej powstawały, żeby przychodziły na świat dzieci i żeby to wszystko było dla przeciętnego Polaka, po prostu łatwiejsze czy realniejsze – powiedział Jarosław Kaczyński. Kaczyński pytany podczas spotkania, czy w Nowym Ładzie znajdą się programy wspierające rodziny, odpowiedział: “Znajdą się, chociaż nie jestem w tej chwili upoważniony, żeby o tym mówić, jeżeli chodzi o szczegóły”. “Cały ten program jest nastawiony na to, żeby te rodziny łatwiej powstawały, żeby przychodziły na świat dzieci i żeby to wszystko było dla przeciętnego Polaka, w tym wypadku chodzi przede wszystkim o ludzi młodych, ale także ludzi w średnim wieku, po prostu łatwiejsze czy realniejsze” – wyjaśnił. Wskazał, że na przykład “dla pewnej części Polaków zdobycie mieszkania jest nierealne”. “To chcemy zmienić. Ale chcemy zmienić też bardzo wiele innych rzeczy, które w tej chwili funkcjonują, są nieefektywne, niesprawiedliwe” – dodał. Ocenił, że “ta zmiana jest bezwzględnie potrzebna”. Prezes PiS był także pytany o Fundusz Odbudowy i o podatki, które będzie mogła pobierać UE. Na pytanie, czy to nie uzależnia nas za bardzo od Unii Europejskiej albo czy to nie jest groźne dla polskiej niepodległości, powiedział, że “to jest pewne nieporozumienie”. “To zadłużenie, które będzie powstawało z części tego Funduszu, bo po części to są granty, tzn. bezzwrotne środki, to jest zadłużenie, za które rzeczywiście solidarnie będą odpowiadały wszystkie państwa UE, ale ono będzie do spłacenia w przyszłych latach, przez dłuższy czas będzie karencja, tak mniej więcej przy końcu lat 20. będzie to spłacane i przy obecnych możliwościach gospodarczych, które przy końcu lat 20. powinny być znacznie większe, niż obecnie, poziom zadłużenia, który w ten sposób powstanie dla Polski, będzie bardzo łatwy do spłacenia” – zapewnił prezes PiS. Odnosząc się do aspektu solidarności rozumianej w sensie cywilno-prawnym powiedział, że oznacza, iż “można żądać od każdego, kto solidarnie odpowiada za dług, zwrotu i to nawet w całości, tylko że w praktyce to dotyczy przede wszystkim tych państw, które mają największe zasoby”. Wyjaśniając “problem suwerenności” powiedział, że “ci, którzy mają siłę i determinację, żeby tej suwerenność bronić, oddając oczywiście jej część, bo na tym polega wstąpienie do UE, bronią jej skutecznie”. “Ci, którzy takiej determinacji nie mają albo są bardzo słabi, nie są w stanie tego zrobić” – wskazał. Ocenił, że “niekorzystanie z okazji dla uzyskania w krótkim czasie bardzo poważnego skoku rozwojowego, to byłaby zbrodnia“. “Poza tym społeczeństwo by to odrzuciło, oddałoby władzę tym z +błyskawicami+, jak by się to skończyło dla Polski, sądzę, że tutaj nie muszę nikomu tłumaczyć” – dodał Kaczyński. “Stosunek do zwierząt to jest element kultury” Stosunek do zwierząt to jest element kultury. Czym ona wyższa, tym ten stosunek jest bardziej humanitarny i lepszy – powiedział wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wicepremier został zapytany, czy to koniec tzw. “piątki dla zwierząt”. Kaczyński odpowiadając przypomniał, że “ubój rytualny, który jest w centrum tej sprawy, został zakazany”. Zdradził, że z tą kwestią zetknął się tylko raz w 2015 roku podczas kampanii. “Raz, jedna osoba w pewnej małej wsi gminnej na Podlasiu tę sprawę postawiła” – przekazał. Dodał, że w trakcie kampanii wyborczej w 2019 roku także nikt nie pytał o tę kwestię. “Tutaj mamy do czynienia z bardzo skuteczną kampanią, która prowadzi do tego, że wielu, w szczególności rolników, uważa, że te zakazy, które mają być wprowadzone, czy miały być wprowadzone, będą np. skutkowały tym, że nie będzie można sobie zrobić rosołu z kury, własnej kury, na obiad. To oczywiście to jest całkowita nieprawda, mówiąc najprościej – bzdura” – zaznaczył prezes PiS. Odnoszące się do kwestii związanych z “dobrostanem zwierząt” powiedział: “Bez najmniejszej wątpliwości w niedługim czasie będziemy mieli różnego rodzaju dyrektywy europejskie, które i tak postawią problem w ten sposób, że albo się dostaje dopłaty, ale trzeba tych reguł przestrzegać, albo się nie dostaje dopłat”. “Nie brońmy interesów pewnych niewielkich grup, naprawdę niewielkich, i nie blokujmy naprawdę bardzo potrzebnego procesu awansu kulturowego naszego narodu” – zaapelował Kaczyński. Ocenił, że stosunek do zwierząt to element kultury. “Czym ona wyższa, tym ten stosunek jest bardziej humanitarny i lepszy” – podkreślił. 18 września ub.r., po burzliwych obradach, Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, czyli tzw. piątkę dla zwierząt zaproponowaną przez PiS. Senat wprowadził do niej szereg poprawek, w tym wykreślającą ograniczenia dotyczące uboju rytualnego drobiu, a także przewidującą, że hodowla zwierząt na futra może być prowadzona do 1 lipca 2023 roku, a ubój rytualny do 31 grudnia 2025 roku. Sejm nie rozpatrzył dotąd poprawek Senatu.

Opieka farmaceutyczna – rządowy raport

Ministerstwo Zdrowia przedstawia dokument „Raport opieka farmaceutyczna. Kompleksowa analiza procesu wdrożenia” (pełny tekst w linku na dole tekstu) stanowiący efekt prac Zespołu ds. opieki farmaceutycznej złożony z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz przedstawicieli środowiska akademickiego. W trakcie swoich prac Zespół przeanalizował zarówno informacje na temat usług opieki farmaceutycznej realizowane na całym świecie jak i dane na temat pilotaży oraz badań prowadzonych w tym zakresie w Polsce. W trakcie prac Zespołu dokonano szerokich konsultacji dotyczących prawnych, edukacyjnych i praktycznych aspektów procesu wdrażania opieki farmaceutycznej m.in. z Rzecznikiem Praw Pacjenta, Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, Reprezentantami środowiska lekarskiego, Reprezentantami wydziałów farmaceutycznych Uniwersytetów Medycznych, Reprezentantami studentów, Biurem Profilaktyki Zdrowotnej Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Ekspertami prowadzącymi badania naukowe w obszarze opieki farmaceutycznej. Treść raportu jest oparta o szereg analiz przeprowadzonych przez Departament Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia oraz Departament Analiz i Innowacji Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia Niniejszy Raport przedstawia rozwiązania jakie w ramach opieki farmaceutycznej, mogą być zastosowane w odpowiedzi na wyzwania, przed którymi stanie w przyszłości system opieki zdrowotnej na całym świecie. Przykładem takich wyzwań jest starzenie się społeczeństwa i konsekwentny wzrost liczby osób cierpiących z powodu chorób przewlekłych, pogłębiające się zjawisko polipragmazji  czy niedobór kadr medycznych (lekarzy i pielęgniarek). Zespół ds. opieki farmaceutycznej wskazał wraznz kompleksową analizą wdrożenia  siedem wybranych usług farmaceutycznych, które  zdaniem Zespołu  pozwolą na usprawnienie polityki zdrowotnej państwa oraz poprawę dostępu do racjonalnej farmakoterapii. W Raporcie nie przyjęto żadnych ograniczeń co do zakresu wprowadzanych rozwiązań, w tym możliwości organizacyjnych i czasowych wdrożenia poszczególnych usług.  Przy przyjętych przez Zespół założeniach tak głębokiej integracji opieki farmaceutycznej z publiczną ochroną zdrowia oraz mocnym wzrostem kompetencji grupy zawodowej farmaceutów, jak również istotnym wpływem jaki nowe świadczenie zdrowotne może mieć na budżet płatnika publicznego, celowym jest stopniowe wprowadzanie usług w dłuższej perspektywie czasowej. Ponadto jednym z głównych celów dedykowanych szeroko rozumianej władzy publicznej jest poprawa efektywności wydatkowania środków publicznych na świadczenia opieki zdrowotnej, stąd niezbędna będzie odpowiednia analiza poziomu realizacji mierników przewidzianych dla poszczególnych celów usług farmaceutycznych w odpowiednim horyzoncie czasowym. Choć w Raporcie uwzględniono szczegółowy harmonogram do rozpoczęcia pilotażu i wdrożenia każdej z siedmiu usług niejako w jednym pakiecie (kwartał po kwartale), wizja całościowego i jednorazowego wdrożenia nie wydaje się możliwa do zrealizowania. Zgodnie bowiem z przyjętą praktyką we wdrażaniu opieki farmaceutycznej na całym świecie, usługi wprowadzane są etapowo, w wieloletniej perspektywie czasowej, w której poddawane są  ewaluacji i walidacji. Zdarzało się, że z części z usług rezygnowano, nawet po przeprowadzeniu skutecznej implementacji usługi w system opieki zdrowotnej. Jako pierwszą z usług opieki farmaceutycznej, która miałaby zostać wprowadzona w polskich aptekach w formie pilotażu finansowanego ze środków publicznych Ministerstwo Zdrowia wskazuje na usługę przeglądu lekowego. Pilotaż w tym zakresie będzie skierowany do pacjentów obciążonych wielolekowością a ich celem będzie wykrycie problemów lekowych oraz poprawa efektywności klinicznej stosowanej farmakoterapii. Raport Zespołu ds. opieki farmaceutycznej, po Ustawie o zawodzie farmaceuty, jest  kolejnym krokiem do efektywnego wprowadzenia opieki farmaceutycznej w Polsce. Dla wszystkich interesariuszy zaangażowanych we wdrażanie opieki farmaceutycznej Raport będzie niezbędnym drogowskazem i unikatową publikacją w zrozumieniu tych innowacyjnych w warunkach polskiej  służby zdrowia usług. (Maciej Miłkowski – Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia; Ewa Krajewska – Główny Inspektor Farmaceutyczny) Materiały Raport​_opieka​_farmaceutyczna RAPORT​_OPIEKA​_FARMACEUTYCZNA.pdf 3.85MB

Zakończono konsultacje społeczne Krajowego Planu Odbudowy

Reformy w zakresie cyfrowej oraz zielonej gospodarki, instalacje OZE realizowane przez społeczności energetyczne, a także zmiany rynku pracy – to kluczowe kwestie, które były poruszane z inicjatywy wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina podczas konsultacji społecznych elementów Krajowego Planu Odbudowy. W konsultacjach wybranych projektów Krajowego Planu Odbudowy brali udział przedstawiciele kierownictwa Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii. Powstanie KPO jest warunkiem wykorzystania przez nasz kraj środków z europejskiego Funduszu Odbudowy, którego budżet wynosi 750 mld euro, a Polska jest jednym z największych beneficjentów. Konsultacje trwały od 1 marca do 2 kwietnia 2021 r. Koordynacja przygotowania KPO spoczywa w rękach Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Ten resort prowadził szersze konsultacje całego projektu dokumentu. Przedstawiciele MRPiT aktywnie wspomagali MFiPR, a ponadto, wpisując się w dialog z zainteresowanymi środowiskami – podjęli inicjatywę dodatkowych sprofilowanych tematycznie spotkań konsultacyjnych. Konsultacje pozwoliły na bardziej szczegółowe omówienie konkretnych inicjatyw, a w rezultacie skorygowanie ich kształtu bądź uzupełnienie zakresu. Wymiernym efektem dyskusji było na przykład wsparcie propozycji MRPiT w zakresie rozszerzenia działania Rozwój potencjału sektora leków i wyrobów medycznych oraz uwzględnienie w KPO wsparcia Rozbudowy kompetencji krajowych w zakresie obserwacji Ziemi i technologii kosmicznych podwójnego wykorzystania (tzw. dual use)”. Proces konsultacji nie kończy się z momentem formalnego zatwierdzenia KPO, ale będzie kontynuowany w toku jego realizacji. Konsultacjom publicznym/opiniowaniu przez partnerów społecznych zgodnie z obowiązującymi przepisami podlegały będą w przyszłości poszczególne działania przewidziane do realizacji w ramach KPO (w szczególności projekty ustaw). KPO – plan odbudowy i wzmocnienia gospodarki Polski Krajowy Plan Odbudowy to kompleksowy program reform i projektów strategicznych, którego celem jest odbudowa gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią, ale również jej wzmocnienie w długim terminie i uodparnianie na ewentualne, kolejne kryzysy. Powstanie KPO wynika z Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Wzmacniania Odporności (Recovery and Resilience Facility – RRF) i przewiduje 750 mld euro pomocy dla państw członkowskich. Polska jest czwartym co do wielkości beneficjentem programu. Nasz kraj ma otrzymać 23,9 mld euro bezzwrotnych grantów i 34,2 mld euro w formie ewentualnych pożyczek. Uzyskanie wsparcia z Instrumentu Odbudowy wymaga przedstawienia przez państwa członkowskie Krajowych Planów Odbudowy  zawierających spójne pakiety reform i inwestycji. Zgodnie za harmonogramem prac Polska musi przedstawić Komisji Europejskiej plan KPO do końca kwietnia 2021 r. Środki z KPO mają być przeznaczone na realizację sześciu filarów europejskiej polityki: zielona transformacja, cyfrowa transformacja, inteligentny i zrównoważony wzrost gospodarczy, spójność społeczna i terytorialna, opieka zdrowotna, polityki na rzecz następnego pokolenia, dzieci i młodzieży. Założono, że 37% wydatków z KPO ma być przeznaczonych na rzecz neutralności klimatycznej, a 20% wydatków na transformację cyfrową gospodarki. Konsultacje KPO – od 1 marca do 2 kwietnia Omówieniu projektu KPO poświęcone zostało posiedzenie Zespołu ds. Strategii Europa 2020, z udziałem resortów, partnerów społeczno-gospodarczych i przedstawicieli organizacji pozarządowych. Poniżej przedstawiamy tematy dodatkowych spotkań w ramach konsultacji społecznych KPO przeprowadzonych przez kierownictwo i przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii: reforma planowania przestrzennego wsparcie społeczności energetycznych OZE oraz sektorów najbardziej poszkodowanych w czasie pandemii wzrostu bezpieczeństwa lekowego – z Izbą Farmacji Polskiej, Polfarmedem, Polskim Związkiem Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, Infarmą, Polskim Związkiem Producentów Leków Bez Recepty, instalacji OZE realizowanych przez społeczności energetyczne – z udziałem Krajowej Izby Klastrów Energii (KIKE) i z KlastER (w ramach programu Gospostrateg), turystyki – posiedzenie Rady Ekspertów ds. Turystyki, reformy rynku pracy – posiedzenie konwentu Urzędów Pracy z udziałem powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy, Rady Rynku Pracy, ze środowiskami biznesowymi i NGO, KRWiST doposażenia pracy zdalnej – z udziałem z udziałem resortów, partnerów społeczno-gospodarczych i przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz PARP.

Premier Morawiecki – wsparcie dla kolejnych branż

30 mld złotych przeznaczy polski rząd na ochronę miejsc pracy i pomoc dla przedsiębiorców w II kwartale tego roku. Nie tylko kontynuujemy pomoc, ale też poszerzamy katalog branż, które będą mogły korzystać z rządowego wsparcia. Tarcza Antykryzysowa działa i pomoc trwa. Uruchamiamy wsparcie dla kolejnych branż “Od wybuchu pandemii, od roku nasze priorytety nie zmieniły się. To walka o zdrowie i życie Polaków, ale też walka o miejsca pracy. Rozpościeramy parasol ochronny przede wszystkim nad miejscami pracy – mówił szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki. – Do tej pory wsparliśmy już ok. 6,5 mln pracowników – informował premier RP. Uruchomiona przez polski rząd Tarcza Antykryzysowa to ochrona przedsiębiorców, którzy z powodu pandemii musieli zamknąć lub ograniczyć działalność. Przedłużamy jej działanie – pomoc będzie udzielana także w kwietniu.” Najważniejsze elementy wsparcia to: poszerzenie listy branż, które ubiegają się o pomoc z Tarczy Branżowej, pomoc w zakresie regulacji czynszowych dla najemców, umorzenie 100% subwencji z Tarczy Finansowej PFR 1.0, dofinansowanie środków dezynfekcji dla gastronomii, fitness i hoteli. Na pomoc dla przedsiębiorców w II kwartale tego roku przeznaczamy ok. 30 mld złotych. Tarcza Branżowa – pomoc na szerszą skalę W II kwartale ponad 60 branż znajdzie się na liście firm objętych Tarczą Branżową. Wsparcie otrzyma dodatkowo 16 nowych sektorów, m.in. branża beauty czy branża handlowa (sklepy elektroniczne, sportowe, meblowe, budowlane, kosmetyczne). Wartość tej pomocy to 7 mld złotych. Przedsiębiorstwa chronione Tarczą Branżową mogą liczyć na: bezzwrotną dotację w kwocie do 5 000 złotych, zwolnienie ze składek ZUS dla firm do 49 zatrudnionych oraz dla jednoosobowych działalności gospodarczych, postojowe w kwocie 2 080 złotych dla jednoosobowych działalności gospodarczych, dofinansowanie miejsc pracy pracowników. Umorzone subwencje – kolejne oszczędności dla przedsiębiorców Dłuższa lista branż objętych pomocą rządu to tylko jeden z kilku elementów rządowego wsparcia w II kwartale tego roku. Zdecydowaliśmy także o umorzeniu 100% subwencji z Tarczy Finansowej PFR 1.0. Dla firm to oszczędność rzędu 7 mld złotych. Więcej o Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Zmodyfikowana zostanie Tarcza Finansowa PFR 2.0 dla dużych firm, zatrudniających ponad 249 pracowników. Przedsiębiorstwa te będą mogły skorzystać z programu pożyczek na pokrycie 75% poniesionych strat w okresie od listopada 2020 do kwietnia 2021 r. Rząd przeznaczy na ten cel 17,5 mld złotych. Ochrona czynszowa i wsparcie gastronomii Przedsiębiorcy mogą też liczyć na pomoc w zakresie kosztów najmu powierzchni. W okresie obowiązywania zakazów prowadzenia działalności, obiekty handlowe o pow. 2000 m2 otrzymają automatyczną obniżkę czynszu. Zapłacą o 80% mniej, a przez pierwsze trzy miesiące po ustaniu zakazu kwota opłat najmu będzie zmniejszona o 50%. – Proponujemy nowe regulacje dla przedsiębiorców, którzy borykają się trudnościami z zapłatą czynszu najmu powierzchni w różnych miejscach –  informował premier RP. – To bardzo często są galerie, które mają mocną pozycję negocjacyjną względem polskich przedsiębiorców, którzy sprzedają tam swoje towary. Nasze regulacje maja pomagać mniejszym biznesom w sporze z wielkimi, międzynarodowymi korporacjami – dodał szef polskiego rządu. Planowane są zmiany w prawie, które zniosą obowiązek wydłużenia umowy najmu o 6 miesięcy za każde uzyskanie zwolnienia z czynszu w okresie zamknięcia. Firmy będą mogły liczyć również na pomoc prawną w zakresie obowiązujących rozwiązań prawnych umożliwiających uzyskanie obniżki czynszu. Polski Fundusz Rozwoju uruchomi program doradztwa i szkoleń. Utrzymujemy wsparcie również dla branży gastronomicznej i hotelarskiej. A po zniesieniu zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią i uruchomieniu działalności, rząd dofinansuje zakup środków sanitarnych dla tych firm. Tarcza Antykryzysowa – skuteczna pomoc dla niemal 6,5 mln miejsc pracy Rządowa Tarcza Antykryzysowa została uruchomiona tuż po wybuchu pandemii. Działamy sprawnie i szybko. Do tej pory, dzięki tarczom do polskich firm trafiło 202 mld złotych. – To różne programy pomocy, ale – co warto podkreślić – to pomoc z polskiego budżetu – dodał premier Mateusz Morawiecki. Polska gospodarka skutecznie opiera się kryzysowi. W styczniu odnotowaliśmy najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej – 3,1%. Tymczasem średnia stopa bezrobocia dla całej UE to 7,3%. Według danych z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, w Polsce mamy 2,540 mln aktywnych działalności gospodarczych. W marcu tego roku wpłynęło ponad 38 tys. wniosków o wznowienie/założenie działalności. To o blisko 21% więcej niż w poprzednim miesiącu.

Już 12 mld wsparcia dla samorządów

Wojewodowie poinformowali w środę o wynikach drugiego naboru do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W ramach drugiego naboru do podziału było 1,65 mld zł. Wcześniej w ramach naboru rozdzielono już 4,35 mld zł, a kolejne 6 mld zł podzielono między samorządy 6 mld zł. W sumie do budżetów JST trafi więc 12 mld zł. Dodatkowo 1 mld zł został przeznaczony na wsparcie dla gmin górskich z przeznaczeniem na infrastrukturę turystyczną. Drugi nabór wniosków do RFIL trwał od 10 do 28 grudnia. Szczegóły z podziałem na poszczególne województwa podaje PAP –  TU.

Bank Światowy: Polska gospodarka w 2022 r. przyspieszy do 4,2%

Polska gospodarka może w 2021 r. rozwijać się w tempie 3,3 proc. – przekazał w środę Bank Światowy. Po umiarkowanym wzroście w 2021 r., gospodarka przyspieszy do 4,2 proc. w 2022 r., po części dzięki odbiciu popytu wewnętrznego, głównie w obszarze inwestycji – prognozują eksperci banku. “Polska gospodarka może w 2021 r. rozwijać się w tempie 3,3 procent. Pomimo odrodzenia się pandemii pod koniec 2020 r. i ostatnich wzrostów nowych zachorowań, koniunkturę wspierać będzie odreagowanie w handlu w strefie euro, poprawa nastrojów i odbicie konsumpcji prywatnej, tak wynika z opublikowanego w środę raportu na temat sytuacji gospodarczej w regionie Europy i Azji Środkowej” – poinformował w komunikacie Bank Światowy. Jak dodano, oczekiwany obecnie wzrost w 2021 r. jest “nieco słabszy niż prognozowano w październiku (3,5 procent), co wynika z większej niepewności wokół pandemii COVID-19 oraz procesu szczepień w Europie”. Eksperci Banku Światowego prognozują również, że po umiarkowanym wzroście w 2021 r., gospodarka przyspieszy do 4,2 procent w 2022 r., czyli bardziej niż spodziewano się poprzednio (3,4 procent), po części dzięki odbiciu popytu wewnętrznego, głównie w obszarze inwestycji. “Choć PKB Polski spadł w 2020 r. po raz pierwszy od 30 lat, to polska, zdywersyfikowana gospodarka okazała się jedną z najbardziej odpornych na pandemię COVID-19 w Europie” – powiedział cytowany w komunikacie przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie Marcus Heinz. Podkreślił, że w krótkim okresie dużym wyzwaniem jest dalsze wspieranie tych branż, które zostały najbardziej dotknięte pandemią, dbając jednocześnie o równowagę i przejrzystość w zarządzaniu finansami publicznymi. “Polska wciąż musi wzmacniać swoje instytucje, aby przygotować się na nową falę środków unijnych, z których duża część będzie przeznaczona na niskoemisyjne i zielone projekty” – dodał Heinz. Bank Światowy oczekuje również, że gospodarki rozwijające się w regionie Europy i Azji Środkowej osiągną w 2021 r. wzrost na poziomie 3,6 procent i przyspieszą do 3,8 procent w przyszłym roku, kiedy skutki pandemii będą stopniowo wygasać, zaś handel i inwestycje przyspieszą. “Z powodu pandemii część gospodarek w regionie może powrócić do poziomów sprzed pięciu lat, jeśli chodzi o poziom dochodu na głowę. Ponadto wzrośnie też ubóstwo, głównie z powodu większego bezrobocia. Pomimo spodziewanego odbicia koniunktury, wzrost PKB na głowę w regionie będzie wolniejszy, niż wskazywałyby na to trendy sprzed pandemii” – napisano. Bank Światowy jest międzynarodową instytucją finansową, której misją jest ograniczanie ubóstwa i wspieranie zrównoważonego rozwoju. W skład Grupy Banku Światowego wchodzi pięć instytucji: Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju (ang. skrót IBRD), Międzynarodowe Stowarzyszenie Rozwoju (IDA), Międzynarodowa Korporacja Finansowa (IFC), Wielostronna Agencja Gwarancji Inwestycji (MIGA) oraz Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID). Polska jest członkiem Banku Światowego od 1986 r. W 1990 r. zostało otwarte biuro w Warszawie. W sumie Bank udzielił Polsce pożyczek o wartości 16 miliardów dolarów oraz zrealizował szereg projektów analitycznych w zakresie m.in. finansów publicznych.